Market

The 8X Jeff Koons. Jeff Koons tworzy dzieła na Ziemi, ale chce je wysłać na Księżyc – Motoryzacja



Ten projekt to „Moon Phases” i Koons chce być pierwszym artystą, który dzieło sztuki umieści na Księżycu. Ma to być jednocześnie jego debiut na rynku NFT, czyli dzieł sztuki w postaci cyfrowej. Po dotarciu na powierzchnię naturalnego satelity Ziemi, kostka zostanie sfotografowana, a powstałe zdjęcia zostaną zapisane jako niewymienialne tokeny NFT. Nabycie tokena zapewni kupującemu własność małego księżyca-rzeźby w jednej z faz Księżyca rzeczywistego.


Zgodnie z intencją Koonsa „Moon Phases” mają przyciągnąć szeroką publiczność, z zasobnymi kolekcjonerami na czele. Sprzedanych zostanie 100 tokenów, na początek około 15. Dziennik „The Wall Road Journal” podał, że po 2 mln dolarów każdy, ale kolejne wersje mogą być droższe. Sprzedaż prowadzić będzie nowojorska Tempo Verso, filia Tempo Gallery zajmująca się cyfrowymi dziełami sztuki, a część uzyskanego dochodu zostania przekazana organizacji Lekarze bez Granic.



Aukcja „samochodu marzeń”


Tymczasem dochód ze sprzedaży samochodu BMW wykreowanego przez Jeffa Koonsa już trafił do innej organizacji non-profit – Worldwide Centre for Lacking & Exploiting Youngsters (ICMEC), czyli do Międzynarodowego Centrum na rzecz Dzieci Zaginionych i Wykorzystywanych. Poszukuje ona i pomaga dzieciom, które zostały uprowadzone, sprzedane lub stanęły w obliczu przymusowej migracji, często samotnie. Ów samochód to The 8X Jeff Koons. Artysta nazwał go „autem swoich marzeń”. Do jego stworzenia posłużyło mu BMW M850i xDrive Gran Coupé. Powstała limitowana do 99 seria takich samochodów. Jeden z nich sprzedany został na kwietniowej aukcji w salonie Christie’s w Nowym Jorku. Nabywca zapłacił za auto 475 tys. dolarów.


Dwanaście lat wcześniej Jeff Koons wykorzystując ówczesny mannequin BMW M3 GT2 wykreował auto, które weszło gromadzonej przez koncern z Monachium kolekcji BMW Artwork Vehicles. Tworzenie takich samochodów BMW powierzało takim wybitnym artystom jak Alexander Calder, Roy Lichtenstein, Andy Warhol, Robert Rauschenberg, César Manrique, David Hockney, Jenny Holzer, Olafur Eliasson. Od lat nad kolekcją czuwa prof. Thomas Girst, odpowiedzialny za zaangażowanie BMW w kulturę i sztukę.

Jeff Koons (z lewej) i prof. Thomas Girst, który w BMW odpowiada za angażowanie koncernu w kulturę i sztukę


Jeff Koons (z lewej) i prof. Thomas Girst, który w BMW odpowiada za angażowanie koncernu w kulturę i sztukę



„Dewastujące przeżycia” Koonsa


Mieliśmy wyjątkową okazję porozmawiać z Jeffem Koonsem w kawiarni nowojorskiego Refinery Resort. Artysta opowiedział, jak to się stało, że związał się z ICMEC.


Zadecydowały wydarzenia, które określił jako „dewastujące”. Amerykański sąd przyznał mu opiekę nad synem Ludwigiem, który urodził się w 1992 r., tuż po rozwodzie Jeffa Koonsa z pierwszą żoną, włoską aktorkę Iloną Staller, znaną pod artystycznym pseudonimem Cicciolina. Tymczasem Staller po kryjomu wyjechała z dwuletnim wówczas chłopcem do Włoch. Koons przez wiele lat walczył we włoskich sądach o wyegzekwowanie opieki nad synem, ale bezskutecznie.


– Nigdy nie udało mi się go odzyskać – przyznaje artysta.


Postanowił zaangażować się w pomoc innym rodzicom, którzy znaleźli się w podobnej do niego sytuacji. Związał się z Nationwide Heart for Lacking and Exploited Youngsters (NCMEC), założonym w 1984 r. w Waszyngtonie przez producentów telewizyjnych Revé i Johna Walsha, których sześcioletni syn Adam trzy lata wcześniej został uprowadzony z centrum handlowego Sears w Hollywood na Florydzie, a potem zamordowany. NCMEC stworzyła w 1999 r. wspomniane międzynarodowe centrum, działające dziś w 31 krajach. W 2007 r. Jeff Koons wraz z Justine, swą drugą żoną, ufundował przy niej Koons Household Institute on Worldwide Legislation and Coverage, który jest badawczym ramieniem ICMEC.


Celem nowojorskiej aukcji było właśnie wsparcie tej organizacji. Zasiada zresztą w jej władzach, co ze względu na jego światową sławę przysparza jej jeszcze większego rozgłosu.



Co decyduje o wartości dzieła sztuki


Bo Jeff Koons to dziś najdroższy żyjący artysta na świecie. Stało się tak w 2019 r., kiedy jego wykonana z nierdzewnej stali rzeźba Rabbit została sprzedana na aukcji za 91,1 mln dolarów.


Co ten standing oznacza dla amerykańskiego artysty, czy ma wpływ na jego sztukę?


Jeff Koons odpowiada: Nie ma. Wiesz, ja zawsze chciałem uczestniczyć w życiu społeczeństwa jako artysta, chciałem tworzyć najlepszą sztukę, jaką tylko potrafię, chciałem by ludzie mieli szansę zobaczyć moje prace. Prawdziwą wartością dzieła sztuki jest to, jak wpływa na ludzi. Jej finansowy aspekt pokazuje jak społeczeństwo to docenia. To ma dla artystów znaczenie.



Forbes: Nie sądzisz jednak, że to rynek decyduje, co jest dobre w sztuce a co nie jest?


JK: Rynek może próbować, ale na dłuższą metę to ludzie decydują. Jak w każdej dziedzinie życia. Czy wolałbyś wpływać na świat poprzez dystrybucję, czy raczej poprzez myśl, ideę? Ja wybrałbym ideę, ponieważ jest to znacznie potężniejszy przekaz.



Oglądałem dokumentalny movie „The Worth of All the pieces”. Wypowiadający się w nim Gavin Brown, nowojorski marszand i właściciel galerii, powiedział, że dzisiaj pieniądze i sztuka są jak syjamskie rodzeństwo. Jak możesz to skomentować?


Kiedy wchodziłem w świat sztuki chciałem być częścią artystycznej społeczności, prowadzić dialog z awangardą, żyć życiem takim jak Francis Picabia, Marcel Duchamp, Salvador Dali. Chciałem wtopić się w tę społeczność, dyskutować o sztuce, zdobywać doświadczenia. To było dla mnie ważne. Pieniądze dają ludziom możliwość działania, robienia różnych rzeczy, ale nigdy nie otwierały drzwi do awangardy. Mam rodzinę, ośmioro dzieci i jestem szczęśliwy, że mogę zapewnić im dobrą edukację, dać im dom i wszystko co jest im potrzebne. Nigdy jednak zarabianie pieniędzy nie było moim pragnieniem. Była nim sztuka. Zawsze chciałem być artystą, prowadzić dialog z artystyczną społecznością. I w rezultacie ze społeczeństwem jako takim.


Powstałe w monachijskim atelier koncernu BMW samochody z serii The 8X Jeff Koons zostały sprzedane w trzy tygodnie po ich oficjalnej premierze, która odbyła się 16 lutego przy okazji targów sztuki Frieze w Los Angeles. Indywidualni nabywcy mogli auto kupić na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”.



Supply hyperlink

Leave a Reply

Your email address will not be published.