Market

Polski Ład i ulga dla klasy średniej. Ekspert wyjaśnia, jak korekta Polskiego Ładu wpłynie na nasze kieszenie – Finanse




Walka z inflacją czy sprzątanie Polskiego Ładu


Rząd twierdzi, że zapowiedziane na wielu płaszczyznach zmiany mają swoje źródło w potrzebie walki z rosnącą inflacją i coraz bardziej pesymistycznymi prognozami makroekonomicznymi, z czym nie sposób polemizować. W ocenie eksperta większość korekt należy oceniać w sposób jednoznacznie pozytywny. Mają one przecież swoje źródło w krytyce wielu rozwiązań wprowadzonych przez Polski Ład, a część z nich było tak złych bądź zawiłych, że nie dało się ich już naprawiać i postanowiono z nich zupełnie zrezygnować bądź ewentualnie zastąpić nowymi instrumentami.


– Oceniając z perspektywy skali zmian, jakie miały miejsce, można bronić tezy, że w największym stopniu zmiany dotknęły przedsiębiorców. Skoro tak, to nasuwa się od razu pytanie, czy ustawodawca zrobi krok w tył i wyciągnie do nich rękę? – pyta Grzegorz Szysz.


I odpowiada – co do zasady tak, ale skala tej korekty na pewno nie zrobi różnicy – najpierw ustawodawca zrobił dziesięć kroków do przodu, a teraz decyduje się na jeden krok w tył. Ten krok w tył cieszy, ale nie zmienia faktu, że wciąż jesteśmy daleko od punktu wyjścia – o podążaniu ścieżką w przeciwną stronę nie wspominając.

Zmiany dla podatników po korekcie Polskiego Ładu


Zmiany dla podatników po korekcie Polskiego Ładu

Fot.: Materiały prasowe



Różne stawki, różne rozwiązania


Przypomnijmy, że zapowiedzi dotyczą korekty dla przedsiębiorców, które są zróżnicowane w zależności od wybranej formy opodatkowania: obniżenie stawki podatkowej dla dochodów w przedziale od 30 tys. zł do 120 tys. zł z 17 do 12 proc. Oznacza to obniżenie PIT w skali roku w skrajnie korzystnym scenariuszu o 4,5 tys. zł rocznie. – Dla zdecydowanej większości będzie to zmiana wielokrotnie mniejsza, bo towarzyszy temu eliminacja słynnej już ulgi dla kasy średniej, bo to zwyczajnie … zła ulga była – tłumaczy doradca podatkowy.


Z kolei, jeśli chodzi o podatek liniowy, to przedsiębiorcy zyskują prawo do obniżenia dochodu, a więc podstawy opodatkowania – nie mylić ze znacznie korzystniejszym odliczeniem od podatku co miało miejsce do końca 2021 r. – o zapłacone składki zdrowotne, jednak w kwocie nie wyższej niż 8,7 tys. zł rocznie.


W praktyce oznacza to, że przedsiębiorcom powinno z tego tytułu zostać w portfelach więcej o maksymalnie 1650 zł rocznie. I że skala podwyżki podatków mającej miejsce od 2022 r. została ograniczona o około jedną czwartą dla tych uzyskujących dochody kilku tysięcy złotych, do około jednej dziesiątej dla tych uzyskujących dochody kilkudziesięciu tysięcy złotych lub więcej.



Zmiana zależna od przychodów


W przypadku ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych pojawia się prawo do pomniejszenia przychodu (podstawy opodatkowania) o 50 proc. zapłaconych składek zdrowotnych. – Kalkulacja wpływu tej zmiany uzależniona jest od wielu zmiennych, tj. skali uzyskiwanych przychodów i w efekcie płaconych składek, jak również stosowanej stawki opodatkowania – wyjaśnia ekspert. – W skrajnej sytuacji można wyobrazić sobie, że przedsiębiorcy zostanie w portfelu kwota wyższa o 1000 zł, ale dotyczy to tylko tych, którzy uzyskują przychody powyżej 300 tys. zł rocznie i płacą najwyższą 17-proc. stawkę w ramach wolnych zawodów. W każdym innym przypadku kwota ta będzie niższa, zwykle kilkukrotnie, co będzie oznaczało najczęściej kilkanaście lub dolnych kilkadziesiąt złotych więcej miesięcznie – dodaje.


Przedsiębiorców rozliczającym się na podstawie karty podatkowej zaproponowano możliwość pomniejszenia płaconego podatku o 19 proc. płaconej składki zdrowotnej. W efekcie, przedsiębiorcy rozliczający się według karty podatkowej, do której dostęp został już swoją drogą zamknięty dla nowych podatników, powinni zyskać około 50 zł miesięcznie.


W ocenie Grzegorza Szysza wszystko wskazuje zatem na to, że te korekty Polskiego Ładu – bo tak trzeba je jednak oceniać – pozytywnie wpłyną na rozliczenia podatkowe przedsiębiorców. Z pewnością nie można jednak mówić o kolejnej rewolucji ani odwróceniu skutków Polskiego Ładu. Dla większości przedsiębiorców jest to co najwyżej drobna korekta, której skala będzie ułamkiem podwyżek z Polskiego Ładu.



Zarabiający 120 tys. zł rocznie zyskają najwięcej


Małgorzata Samborska, doradca podatkowy, associate w Grant Thornton, zaznacza, że wskutek obniżki stawki największą korzyść w stosunku do aktualnie obowiązujących zasad osiągną osoby, których dochody zbliżają się lub przekraczają próg 120 tys. zł, bo wtedy cały dochód mieszczący się w tym progu będzie opodatkowany według stawki 12 proc., a więc o 5 proc. mniej.


– Przy założeniu niezmienionej wysokości kwoty wolnej 30 tys. zł, oznacza to korzyść maksymalną, wynoszącą 4,5 tys. zł – wyjaśnia ekspert. – Taka obniżka zrekompensuje oczywiście likwidację ulgi dla klasy średniej. Ale z drugiej strony likwidacja ulgi dla klasy średniej oznacza, że ta korzyść nie rozłoży się proporcjonalnie. Osoby o przychodach z pracy 12,5 tys. zł miesięcznie zyskają na zmianach 4,5 tys. zł w skali roku. Dla osób, dla których wartość ulgi dla klasy średniej byłaby największa, a więc z miesięcznymi dochodami 8 549 zł, korzyść w skali roku wyniesie poniżej 500 zł. Zmiany będą jednak korzystne dla wszystkich – dodaje.


Podkreśla, że taka zmiana może wywołać najwięcej zamieszania na poziomie poboru zaliczek przez płatników. Nie wiemy bowiem, czy ministerstwo planuje jakieś zmiany, ale warto zauważyć, że obniżka stawki podatku oznacza również zmianę tzw. kwoty zmniejszającej podatek. Ta wynosi dzisiaj 5,1 tys. zł, co przekłada się na obniżkę podatku o 425 zł co miesiąc (o ile został złożony PIT-2).


– Zmiana stawki oznacza, że kwota zmniejszająca podatek powinna wynosić 3,6 tys. zł, 300 zł w skali miesiąca. Być może jednak plan jest taki, że prawo do stosowania niższej stawki podatku będzie przysługiwać dopiero na etapie zeznania rocznego – spekuluje Małgorzata Samborska.



Supply hyperlink

Leave a Reply

Your email address will not be published.