Market

Nowy Polski Ład. Obniżka PIT. Koniec ulgi dla klasy średniej. Ekspert tłumaczy, na czym polegają zmiany – Finanse



Przy okazji reformy rząd chce zrezygnować z ulgi na zabytki (od 2023 r.) i tzw. abolicji podatkowej. Co więcej, zlikwidowana ma zostać także tzw. ulga dla klasy średniej. Resort finansów zaznacza jednak, że osoby, dla których rozliczenie z tzw. ulgą dla klasy średniej okaże się bardziej opłacalne niż rozliczenie według nowego mechanizmu, będą mogły rozliczyć podatek za 2022 r. na wcześniejszych zasadach (z tzw. ulgą dla klasy średniej).


Ministerstwo Finansów proponuje także wprowadzenie korzystniejszych zasad stosowania kwoty wolnej przy zaliczkach. – Rozwiązujemy downside podatników mających kilka różnych źródeł dochodu równocześnie, np. kilka umów o pracę, umowę o pracę i dwie umowy zlecania, albo łączą pracę z emeryturą – głosi komunikat. – Dzięki przyjętym rozwiązaniom będą oni mogli upoważnić nawet trzech płatników – pracodawców, zleceniodawców, ZUS – do zmniejszania zaliczek na PIT o kwotę wynosząca 3,6 tys. zł. W przypadku jednej umowy kwota zmniejszająca podatek wyniesie 300 zł, przy dwóch – po 150 zł, a przy trzech – po 100 zł. Dzięki temu wieloetatowcy będą mogli w pełni korzystać z kwoty wolnej już na etapie zaliczek na podatek – dodano.



Wraca wspólne rozliczanie PIT


Jednocześnie uchylony ma zostać podwójny obowiązek wyliczania zaliczek za 2022 r. Obowiązywał będzie jednolity system obliczania zaliczek. Zwiększona zostanie rola płatnika w procesie składania oświadczeń PIT-2 przez pracowników. W zamian proponuje się podwyższenie wynagrodzenia płatnika. Wrócić mamy również do wspólnego rozliczenia z dzieckiem w przypadku samotnych rodziców.


– Odpowiadamy na postulaty samotnych rodziców i przywracamy możliwość wspólnego rozliczenia z dzieckiem – obiecuje ministerstwo. – Dzięki temu samotni rodzice dwukrotnie skorzystają z kwoty wolnej wynoszącej 30 tys. zł. Wspólne rozliczenie zastąpi wprowadzoną od 1 stycznia 2022 r. ulgę w wysokości 1,5 tys. zł.


Przypomnijmy, że Polski Ład pozbawił podatników samotnie wychowujących dziecko lub dzieci prawa do wspólnego opodatkowania się z dzieckiem. W zamian otrzymali możliwość odliczenia od podatku kwoty 1,5 tys. zł. W ramach przedstawionych właśnie zmian rząd proponuje też zwiększenie kwoty zarobków, jakie może osiągnąć dziecko bez utraty preferencji podatkowych przez rodziców.


– Kwota ta wzrośnie z 3.089 zł do 16.061,28 zł w 2022 r. (12-krotność renty socjalnej). Chcemy też, by renty rodzinne małoletnich dzieci nie były doliczane do dochodów rodziców – obiecują rządzący. – To oznacza, że dziecko będzie traktowane jako odrębny podatnik i obok rodzica korzystać będzie z kwoty wolnej 30 tys. zł. Uważamy też, że ulgi podatkowe (ulga dla młodych, na powrót, dla rodzin 4+, pracujących seniorów) powinny obejmować również zasiłki macierzyńskie przyznawane rodzicom i opiekunom przyjmującym dzieci na wychowanie. Dzięki temu od zasiłków nie byłoby podatku – do ustalonego w tych ulgach limitu – dodają.



Polski Ład. Rekompensata dla samorządów?


Zmiany mają nie dotknąć samorządów – otrzymają one bowiem rekompensatę polegającą na zwiększeniu subwencji rozwojowej lub uzupełnieniu subwencji ogólnej – tak przynajmniej deklaruje rząd. Zapewnia też, że na wszystkich propozycjach zyskuje względem stanu obecnego blisko 13 mln podatników. Koszty dla budżetu oszacowano na 15 mld zł rocznie.


– W konsekwencji zmian podatkowych deficyt budżetowy może wzrosnąć o 0,5 pkt proc. – stwierdził na konferencji prasowej Mateusz Morawiecki.


Adam Mariański, doradca podatkowy Mariański Group, uważa jednak, że propozycje zmian podatkowych nie są żadną obniżką podatków, ale sprzątaniem bałaganu spowodowanego przez nieprzemyślaną rewolucję, zwaną Polskim Ładem. – Obniżka stawki podatkowej z 17 do 12 proc., wraz z jednoczesną rezygnacją z ulgi dla klasy średniej, ma na celu łatwiejsze obliczanie podatków w pierwszej skali podatkowej – tłumaczy ekspert. – Przypomnieć jednak należy, że ulga dla klasy średniej została wprowadzona, aby zmniejszyć skutki wzrostu opodatkowania, poprzez brak odliczenia składki zdrowotnej od podatku. Dlatego rezygnując z ulgi, obniżana jest stawka podatku, aby zrekompensować podwyżkę podatków. Zmiana ta będzie neutralna dla większości podatników, a być może dla niewielkiej grupy spowoduje znikome korzyści podatkowe – dodaje.


Podkreśla przy tym, że zmiany mają być wprowadzone z mocą wsteczną, od 1 stycznia br. Co po pierwsze, skutkować będzie nałożeniem czasochłonnych obowiązków na płatników, którzy ponownie będą musieli przeliczyć wynagrodzenia. Po drugie, pozostaje otwarte pytanie, czy na pewno nie będzie niekorzystna, choćby dla nielicznych podatników. Wtedy cała zmiana będzie niekonstytucyjna.



Stary Ład – zły, ale czy nowy lepszy?


Dodatkowo – jak zaznacza Adam Mariański – wprowadzono nowatorski mechanizm rozliczania różnicy między „starym” Polskim Ładem, a „nowym” Polskim Ładem, czyli w rozliczeniu rocznym ma być wyrównana ewentualnie niekorzystna różnica w opodatkowaniu, co także budzi wątpliwości konstytucyjne. – Przede wszystkim nie jest to jednak realizacja zapowiadanej przez premiera dwustrefowości, która miała polegać na wyrównywaniu różnic według rozwiązań z 2021 r. i nowych, polskoładowych – wyjaśnia. – Sprawdziły się zatem przepowiednie, że zapowiedzi politycznych nie da się zrealizować – dodaje.


Dla podatników osiągających dochody powyżej progu podatkowego, podwyżki podatków pozostają w mocy. Doradca podkreśla także, że inne zmiany, choć nie znamy szczegółów rozwiązań, były już proponowane przez niego w trakcie prac w Senacie, który je wprowadził, ale Sejm wszystkie odrzucił. Dotyczy to zwłaszcza pogorszenia sytuacji osób samotnie wychowujących dzieci czy też odpisów dla organizacji pożytku publicznego. Jednak nowe zasady rozliczania dla osób samotnie wychowujących dzieci mogą pogorszyć sytuację niektórych z podatników, którzy mogliby skorzystać na zasadach wprowadzonych od 1 stycznia 2022 r. Z kolei dla OPP (Organizacji Pożytku Publicznego — crimson.) nie przewiduje się zwiększenia odpisu, lecz mechanizm wyrównujący. Jest to zatem dodatkowy factor biurokratyczny, zastępujący prostotę przekazywania podatku na rzecz OPP.


– Dla osób prowadzących działalność gospodarczą zmiany są wręcz kosmetyczne. Osoby rozliczające się podatkiem liniowym zyskają rocznie około 0,931 proc. podatku, czyli zamiast 24,9 proc. zapłacą 22,96 proc. – wyjaśnia Adam Mariański. – Jednak ustawa przewiduje restrict zaliczania składki do kosztów podatkowych, tj. 8700 zł rocznie. Tym samym zmiana będzie korzystna, ale ma raczej wymiar symboliczny – dodaje.


Z kolei dla ryczałtowców zmiany mają jeszcze bardziej symboliczny wymiar. Odliczanie połowy składki zdrowotnej od przychodu, spowoduje, że np. lekarz opodatkowany 14 proc. podatkiem ryczałtowym, zyska rocznie około 890 zł, a przedstawiciel wolnego zawodu opodatkowany stawką 17 proc. – 1080 zł.


– Charakter wprowadzonych zmian w ostatnich latach wskazuje, że formuła podatku dochodowego się wyczerpała. Należałoby poszukiwać innych rozwiązań – podsumowuje ekspert Mariański Group.



Supply hyperlink

Leave a Reply

Your email address will not be published.