News

Kto mieszka w rz±dowych lokalach? Czynsz dwa razy ni¿szy ni¿ na rynku



  • Zdaniem NIK szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk wbrew ustawie pozwolił na wynajęcie rządowych mieszkań osobom do tego nieuprawnionym
  • Niektóre z nich mogły zaoszczędzić nawet 25 tys. zł rocznie
  • Zamiast dwukrotności czynszu, niektórzy zapłacili kaucję w wysokości tylko 10 proc. comiesięcznej opłaty
  • Mieszkania miały być wynajmowane na rok, ale jednemu z posłów przedłużono wynajem do końca kadencji

O sprawie jako pierwsza pisała w 2020 r. Rzeczpospolita. Wyniki kontroli NIK-u, do których dotarła Gazeta.pl, potwierdzają tamte doniesienia. 

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) dysponuje 59 mieszkaniami przy ul. Grzesiuka w Warszawie w budynkach pod nr. 6. (26 mieszkań), 8. (19 mieszkań) oraz 9. (14 mieszkań). Jeden lokal jest jednopokojowy (powierzchnia 26 m2), 22 lokale – dwupokojowe (od 38 do 58 m2), a 36 mieszkań ma trzy pokoje (od 52 do 76 m2).

Te mieszkania przeznaczone są dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Ustawa z 1981 r. stanowi, że nie mogą one dysponować lokalami na obszarze Warszawy i precyzyjnie określa, komu przysługuje rządowe mieszkanie.

W wyniku kontroli NIK-u okazało się, że w ciągu dwóch lat (2018-2020) w tych lokalach mieszkały wbrew ustawie przynajmniej 23 osoby. Pozwoliły im na to zarządzenia szefa KPRM, którymi rozszerzył grupę osób mogących z tym mieszkań korzystać m.in. o pos³ów i senatorów, zwykłych pracowników administracji rządowej, czy osoby wykonujące pracê na rzecz jego kancelarii.

Niektórzy zaoszczędzili rocznie nawet 25 tys. zł

Zastępca szefa KPRM wyjaśnił, że stało się tak, bo część z lokali przy ul. Grzesiuka stała pusta – spośród uprawnionych osób nie było wystarczająco dużo chętnych, by zapełnić wszystkie pomieszczenia. 

Kontrolerzy NIK-u zauważają jednak, że zarządzenia szefa KRPM były niezgodne z prawem i jego kompetencjami. „Ani przepisy ustawy o wynagrodzeniu, ani też przepisy rozporządzenia w sprawie warunków i trybu obejmowania lokali nie dają Szefowi KPRM kompetencji w zakresie wskazywania katalogu osób innych niż uprawnione i dysponowania na ich rzeczy lokalami z zasobu przeznaczonego na zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych osób uprawnionych, na preferencyjnych warunkach finansowych” – czytamy w raporcie.

W 2020 r. średnia stawka czynszu najmu rządowych mieszkań przy ul. Grzesiuka wynosiła ok. 31 zł brutto za metr kwadratowy, czyli prawie dwa razy mniej niż stawka rynkowa w Warszawie (ok. 59 zł za m kw.). Oznacza to, że mieszkający w najmniejszym lokalu (26 m kw.) zaoszczędził w ciągu roku prawie 9000 zł, a najemcy największego lokalu (76 m kw.) ponad 25 tys zł.

Brak oświadczeń, brak uprawnień, symboliczna kaucja

W 23 przypadkach na 86 skontrolowanych okazało się, że wnioskodawcy nie przedstawili oświadczenia o niedysponowaniu innym lokalem w Warszawie. W jednym przypadku w rządowym lokalu zamieszkała osoba, która dysponowała mieszkaniem w stolicy. Jest też przypadek, że w mieszkaniu przy ul. Grzesiuka zgodę na najem otrzymał ktoś spoza kręgu osób uprawnionych jak i wskazanych w zarządzeniach Dworczyka.

Dodatkowo przy wynajmowaniu mieszkań nie przestrzegano przepisów tych zarządzeń – mieszkania powinny być wynajmowane do końca roku, zdarzyło się jednak, że umowa z posłem została podpisana do końca jego kadencji. Zmniejszona została też kwota kaucji za rządowe mieszkanie – z dwukrotności czynszu do 10 proc. jednomiesięcznej opłaty.

Kontrolerzy NIK zauważyli również, że KPRM nie przeprowadziła analiz dotyczących zmniejszenia zainteresowania wynajmem mieszkań przy ul. Grzesiuka.

Zapytaliśmy KPRM o listę osób, które od 2018 r. zamieszkały w rządowych lokalach niezgodnie z zapisami ustawy. Czekamy na odpowiedź.



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.