Politics

Glik grał z kontuzją już od pierwszej minuty! WIDEO



Kamil Glik przyznał, że cały mecz ze Szwecją – dla niego „mecz dziesięciolecia” – grał z kontuzją. „Zaciskałem zęby, starałem się pomóc drużynie” – podkreśłił obrońca reprezentacji Polski. W Chorzowie Polacy wygrali 2:0 i awansowali do mistrzostw świata w Katarze.

CZYTAJ TAKŻE:

Łzy radości w oczach trenera Michniewicza! Ten obraz mówi wszystko. „KING!”; „Trenerze dziękujemy!”. WIDEO, ZDJĘCIA

Prezydent i premier gratulują piłkarzom: „Polska z podniesioną głową jedzie do Kataru!”; „Tak się pisze historię!”

Mamy to! Polska wygrywa ze Szwecją 2:0. Tym samym jedziemy na mundial w Katarze. Strzelcami bramek Lewandowski i Zieliński

Glik z kontuzją… od pierwszych minut!

Przy pierwszym kontakcie z piłką poczułem ból, i to dość mocny. Nie wiem, czy jeszcze w tym sezonie zagram. Dwa, trzy tygodnie (przerwy) na pewno. Jestem przekonany, że dość mocno naderwałem mięsień. Było mi ciężko zagrać piłkę, zrobić podanie, przyspieszenie. Wahałem się, czy już prosić o zmianę, ale zaciskałem zęby i starałem się pomóc drużynie jak tylko mogłem

— powiedział Glik w wywiadzie dla TVP.

Liczyło się tylko tu i teraz”

Zawodnik włoskiego Benevento przyznał, że był gotowy do gry „tylko na 50 procent” i że wcześniej przyjął środki przeciwbólowe, ale nic poza starciem ze Szwecją się nie liczyło, bo to był „mecz dziesięciolecia”.

Nic poza tym meczem mnie nie interesowało. Nie interesowało mnie, co będzie jutro, pojutrze. Liczyło się tylko tu i teraz. To był nasz mecz dziesięciolecia i go wygraliśmy. Jestem mega szczęśliwy

— cieszył się.

Nie graliśmy ładnego futbolu. Chciałoby się wygrywać, dokładając przy okazji dobry styl, ale dziś było jak było. Spełniłem swoje kolejne marzenie. Czwarty awans (na imprezę mistrzowską) to dla mnie wielka sprawa

— podkreślił.

Dodał, że awans na mundial w Katarze był wyjątkowy, bo wywalczony po raz pierwszy po meczu barażowym.

Takiego meczu nie graliśmy nigdy w historii. Dla nas wszystkich to była nowość. Dla mnie, dla Roberta (Lewandowskiego), dla wszystkich. Gatunkowo był to bardzo ciężki mecz

— zakończył Glik.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Lewandowski szczerze: „Myślę, że to był jeden z najtrudniejszych, a chyba nawet najcięższy rzut karny w moim życiu”. WIDEO

Fala euforii w sieci! Biało-czerwoni jadą na mundial. „Walka skończona a oni są wielcy”; „Pozdrowienia dla Paulo Sousy”

Jakie nastroje u Szwedów? Trener: „Jestem rozczarowany”; Ibrahimovic: „Niestety to rywale prowadzili”; Media: „Koszmarny wieczór”

kpc/PAP





Supply hyperlink

Leave a Reply

Your email address will not be published.