Entertainment

Elżbieta Zapendowska o trudnych relacjach z córką: “Między nami jest ZIMNA WOJNA”


Bez jaj, mnie też wychowywała babcia, rodzice pracowali. Nie wypominam im tego, takie były czasy. Żeby dziecko miało wszystko i w domu nie było biednie, ktoś musiał na to zarobić. Oczywiście, lepszy kontakt miałam z babcią,ale to nie znaczy ,że rodziców nie kocham,czy na starość im nie pomogę. Uważam,że dzieci z pokolenia lat 70-80 są silniejsi niż obecnie rozpieszczone dzieciaki. Psycholodzy wszem i wobec trują wszystkim,że trzeba mieć czas dla dzieci, że rodzina najważniejsza, że karierę można zrobić później, tylko nikt nie patrzy na to, że połowa psychologów jest rozwiedziona, że ich dzieci są z rozbitych domów i często z ich dziećmi coś jest nie tak. Uważam, że dzieci nie można po prostu oszukiwać. Trzeba im o wszystkim mówić a nie ukrywać przed nimi oczywiste rzeczy jak to,że ktoś musi pracować żeby w domu było jako tako, trzeba im dawać więcej obowiązków i uczyć samodzielności, tak jak nas uczono. A nie, że teraz 15-17 latek nie umie gniazdka naprawić czy uszczelki wymienić w kranie, tylko do wszystkiego wzywa się fachowców, albo że 13-15 latka ziemniaków nie umie oskrobać czy pomachać ścierka do kurzu we własnym pokoju. Wychowujemy ameby a nie przyszłe pokolenie ludzi samodzielnych.



Supply hyperlink

Leave a Reply

Your email address will not be published.