Market

Dobre perspektywy dla KGHM. Miedź jest potrzebna do transformacji energetycznej – Opinie




Zielony Ład wyzwaniem i szansą


Jednym z motorów zapewniających zapotrzebowanie na miedź jest na naszym kontynencie Zielony Ład, zakładający zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych. Bez miedzi jego realizacja nie będzie możliwa, gdyż do przeprowadzenia transformacji energetycznej w Europie potrzeba 22 mln ton miedzi do 2050 r. – ma ona kluczowe znaczenie w wielu innowacjach technologicznych, w tym związanych z zieloną energią. Wykorzystywana jest w turbinach elektrowni wiatrowych, czy w elektromobilności. Obecnie, przy rosnących kosztach energii ze źródeł konwencjonalnych i potrzebie znalezienia bardziej zrównoważonych źródeł, energia wiatrowa nigdy nie była tak popularna. Ogromne farmy wiatrowe z turbinami i indywidualne jednostki wytwarzające energię stają się coraz bardziej powszechne, ponieważ coraz więcej osób stara się zrównoważyć skutki zmian klimatycznych. I tu miedź odgrywa ważną rolę. Przykładowo, pojedyncza turbina wiatrowa o mocy 3 MW zawiera nawet 4,7 tony miedzi, a budowa elektrowni słonecznej o mocy 1 MW wymaga od 3,1 do 4,5 t tego surowca. Stosunkowo gruba, ale miękka miedź jest preferowana do stosowania w ogniwach krzemowych w celu zmniejszenia ich kruchości i zwiększenia przepustowości.


Już w 2017 r. Bank Światowy prognozował, że do 2050 r. rozwijająca się produkcja turbin wiatrowych potrzebować będzie o 300 proc. więcej metali, o 200 proc. więcej metali będzie konieczne do wytwarzania paneli słonecznych i aż o 1000 proc. wzrośnie zapotrzebowanie na metale niezbędne do produkcji akumulatorów – czyli również miedzi.


Rozwój rynku samochodów elektrycznych będzie miał znaczący wpływ na popyt na miedź. I nie chodzi tu tylko o same pojazdy elektryczne (ich akumulatory i systemy sterowania), ale również o infrastrukturę elektryczną potrzebną do ich zasilania. Przewiduje się, że do 2027 roku branża pojazdów elektrycznych będzie potrzebowała 1,74 mln ton miedzi. Do wyprodukowania pojazdu z napędem elektrycznym potrzeba nawet cztery razy więcej tego surowca niż w przypadku auta spalinowego (83 kg zamiast 23 kg). A ich światowa produkcja cały czas rośnie w 2020 r. powstały 3 mln aut, za niecałe 20 lat będzie to 70 mln rocznie.



Zawrotne wartości


Według Transparency Market Research do 2023 roku globalny rynek miedzi osiągnie zawrotną wartość niemal 172 miliardów dolarów. Złoży się na to także zapotrzebowanie na miedź także w tradycyjnej energetyce. Według Międzynarodowej Agencji Energii (MAE) ponad 100 mln osób rocznie zyskuje dostęp do energii elektrycznej. Globalne inwestycje w energię elektryczną od kilku lat wyprzedzają inwestycje w ropę naftową i gaz. Ten wzrost napędzany jest przez gospodarki rozwijające się w Afryce i Azji. Jak przekonuje MAE, energia elektryczna jest „rosnącą siłą wśród końcowych zastosowań energii na świecie”. Jako trwały i nadający się do recyklingu metal o doskonałych właściwościach przewodzenia prądu, miedź jest idealnym materiałem do produkcji i dystrybucji energii elektrycznej w tym nowym zelektryfikowanym świecie. I nie tylko, gdyż surowiec jest też filarem cyfryzacji. Dziś, w co ósmym smartfonie na świecie znajduje się miedź pochodząca z Polski. Boom na miedź potwierdza opinia wydana przez Goldman Sachs, który przewiduje, że do 2040 r. popyt na ten metal wzrośnie do 2030 r. o 60 proc. do 5,4 mln ton.


Czytaj także: Problemy z gazem. Zagrożona konkurencja i firmy działające w Polsce


Nie można więc się nie zgodzić z opinią przedstawioną przez Franka Holmesa, szefa firmy inwestycyjnej US Global Investors na łamach amerykańskiego „Forbes’a”, że „obecnie trwa na świecie wyścig po czerwony metal, a miedź to niewątpliwie metal przyszłości”.


*Autorem tekstu jest Marcin Chludziński, szef KGHM od 2018 r. Wcześniej był m.in. p.o. prezesa PZU oraz prezesem Agencji Rozwoju Przemysłu



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.